Na stykach Schulza i Can Xue: po drugiej stronie parkanu
CzytanieMoja ostatnia fascynacja, czyli Can Xue, chińska pisarka, od lat przyznaje, że inspiruje się naszym polskim pisarzem z d...
Wpisy o czytaniu i książkach.
Moja ostatnia fascynacja, czyli Can Xue, chińska pisarka, od lat przyznaje, że inspiruje się naszym polskim pisarzem z d...
Oto książki, które czytałem w 2024 roku. Powieści, eseje, poezja, biografie i inne non-fiction. Trudno wybrać najlepsze,...
Jon Fosse i te jego powtórzenia – jeśli czytaliście “Septologię” to wiecie, o czym mówię. Narrator Fossego powtarza wiel...
Gombrowicz i Kafka - pisarze bardzo od siebie różni, ale fundament ich metody pisarskiej wydaje się taki sam. Spójrzcie....
W mijającym roku, tak jak i w poprzednim, czytałem przede wszystkim książki starsze. Nowości wpadały do mnie tylko od cz...
Poniżej zamieszczam tekst z mojego nieistniejącego już bloga czytamrecenzuje.pl, na którym latem 2018 roku opublikowałem...
Bardzo podobał mi się ten zbiór opowiadań Lidii Yuknavitch. Po pierwsze, dlatego że autorka bardzo pomysłowo zaprzęga literaturę do opowiadania o aktualnych problemach społecznych. Z tematów, które znamy z gazet, magazynów (migracje i uchodźcy, handel narządami i narkotykami, przemoc w związkach, prostytucja) Yuknavitch tworzy krótkie zaskakujące opowiadania osadzone w znajomym nam świecie, ale jakby wywróconym na lewą stronę, dziwnym, surrealnym. A może powinienem powiedzieć „niesamowitym”? To słowo wydaje mi się kluczem.
"Przysięga wierności" Agnona trochę jak "Shtisel" Netflixa. Dlaczego? Obie te opowieści odczytuję jako historie o niesprawczości, bezradności, jakimś rodzaju impotencji mężczyzn w świecie przez mężczyzn zdominowanym, w świecie skrojonym przez mężczyzn dla mężczyzn.
To coś nietypowego, poszerzającego wyobraźnię i do tego świetnie przetłumaczonego. Chodzi o "Przestworzone rzeczy" Johna Lennona w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego.
Nowa książka Bronki Nowickiej, laureatki Nike sprzed kilku lat, to zbiór próz poetyckich o świecie Pomylonych i Normalnych. Premiera tej książki odbyła się w październiku. Wydało ją Biuro Literackie.
Przeczytałem i bardzo dużo wyniosłem z tych esejów. Chociaż nie były to teksty, które coś dla mnie zmieniły - tzn. nie spojrzałem dzięki nim inaczej na twórczość Tokarczuk, albo nie zmieniłem sposobu patrzenia na czytanie i pisanie książek. Eseje Tokarczuk pozwoliły mi za to głębiej zanurzyć się w świat nobliski, lepiej zrozumieć źródła jej twórczości i dokładniej przyjrzeć się procesowi czytania, a przede wszystkim pisania.
To wyjątkowa Książka historyczna. "Kiedy wybuchnie wojna" znalazła się tym roku w finale Nike. Jest to bardzo dobrze napisana opowieść o roku 1938.