Fot. pozytywna_bibliotekarka

Czytanie indywidualistyczne i kolektywne

Jak zmienia się uczestnictwo w literaturze? Widać przenoszenie środka ciężkości z postawy indywidualistycznej na kolektywną. O co w tym chodzi? Już wyjaśniam. Będzie o Italo Calvino, Pyrkonie i Wattpadzie.

Wczoraj gościłem w Lublinie, gdzie Wojewódzkiej BibliotecePublicznej im. Hieronima Łopacińskiego opowiadałem o nowych formach czytelnictwa. Zwracałem m.in. uwagę na to, że najmłodsi czytelnicy i najmłodsze czytelniczki nie tylko dużo czytają (co pokazują badania Biblioteki Narodowej), ale też żyją czytaniem, dzielą się nim ze znajomymi na Instagramie, TikToku, YouTubie, pokazując, że jest ono częścią ich życia – czytanie to dziś nie tylko samo czytanie, ale i show – bywa, że to show tylko dla najbliższych, choć zdarza się, że przeradza się w większe influencerskie przedsięwzięcie. Opowiadałem też, jak działa Wattpad.

Italo Calvino kontra Pyrkon

W drodze powrotnej z Lublina słuchałem podcastu z profesorem Przemysławem Czaplińskim, który zwracał uwagę na to samo. Mówił: – Czy pamiętacie początek książki Italo Calvino „Jeśli zimową nocą podróżnym”? Ten początek jest fenomenalny. Brzmi mniej więcej tak: Zaczynasz czytać powieść Italo Calvino „Jeśli zimową nocą podróżny”. Powiedz rodzinie: zaczynam czytać „Jeśli zimową nocą podróżny” Italo Calvino. Powiedz głośniej, bo być może cię nie usłyszeli i będą ci przeszkadzać. Czytam Italo Calvino! No, więc to jest nasza postawa indywidualistyczna – nastawiona kontemplacyjnie. Przede wszystkim na zrozumienie, o co tamtemu autorowi chodziło. Jak już zrozumiemy, no to wtedy oczywiście chcemy się z tym podzielić i powiedzieć innym ludziom, słuchajcie, zrozumiałem Italo Calvino.

Takiej postawie prof. Czapliński przeciwstawia postawę kolektywną. Mówił, starając się oddać sens myślenia wyobrażonego „Kolektywu”: – Literatura w osobności w samotności? Nie, nie, to jest niezrozumiałe. Literatura, uczestnictwo w kulturze, powinno mieć charakter kolektywny właśnie, czyli: chodźcie, razem przeczytamy literaturę. Tak, to jest coś, to jest coś ciekawego, coś nowego. Kontemplacja, nie po co? Co to w ogóle za pomysł kontemplować literaturę. Nie. Daj mi coś do zrobienia z tą literaturą. Jakby można ją przetworzyć? Tak, coś należy z nią zrobić. Zagrajmy w nią albo ubierajmy się [jak uczestnicy Pyrkonu].

Bo właśnie w kontekście Pyrkonu prof. Czapliński mówił o postawie kolektywnej i wspólnym przeżywaniu literatury. – Zjeżdżają się całe rodziny. Dwu, czasem już nawet trzypokoleniowe. Przebrani za wszystko, co tylko kultura wymyśliła: Wiedźminy, Gwiezdne Wojny, Harry Potter. Wspaniałe jest to, że się w ogóle nie przejmują, wsiadają do tramwajów, idą ulicami miasta – idą się bawić, idą grać, odgrywać sceny z książek, spotkać się z takimi samymi ludźmi, ludźmi, którzy mają te same pasje – mówił Czapliński, podsumowując: – Ale jest to inny sposób uczestnictwa w literaturze, prawda?

Polecam całą rozmowę w podcaście Dziennika Literackiego w odcinku Humanistyka na mieście nr 4 | Rozbieżne emancypacje.

Wattpad

Ja natomiast w czasie swojego wystąpienia zwracałem uwagę na Wattpada, czyli portal, czy też platformę społecznościową, gdzie każdy może zamieszczać swoją twórczość – głównie opowiadania i powieści.

Czym Wattpad różni się od innych tego portali, których przecież zawsze dużo było w internecie?

Głównym wyróżnikiem Wattpada są rozbudowane opcje „społecznościowe”, które sprawiają, że czytanie wattpadowych książek staje się kolektywne.

Każdą książkę można ocenić. Przy każdej książce widać, jak wiele osób ją czytało. Każdego autora i każdą autorkę można śledzić, jak śledzi się twórców na FB i Instagramie. Link do każdej książki można udostępnić na innych platformach społecznościowych.

Ale to nie koniec. Prawdziwą różnice robią komentarze do treści książki. Każdy użytkownik ma możliwość skomentowania każdego akapitu – tak akapitu. Czytając możemy więc na bieżąco śledzić, jak na rozwój akcji reagują inni czytelnicy, a dodatkowo sami możemy podzielić się własnymi wrażeniami.

W komentarzach nikt nie gryzie się w język. Emocje są na wierzchu. Oto przykłady: “mnie zawsze zastanawia w tych pisadełka dlaczego kurwa ludzie tu tak szybko się zaprzyjaźniają ja nazwałam moja bestie jako przyjaciółkę dopiero po rok dobrej znajomości nawet trochę dłużej błagam zwolnijcie to nie wyścigi XDDD”. “ej no ludzie tak po niej cisną i wgl ale kirwa pewnie nie macie pojęcia jak to jest kiedy wasza jedyna rodzina ma was w dupie i wysyła do szkoły w całkiem innej miejscowości niż jest więc sklejcie pizdy”

Ale w komentarzach nie zawsze chodzi o samą treść danej książki. Czytelnicy i czytelniczki piszą o wszystkim. Oto przykłady:

“No kurwa szlak mnie trafi😡 komar mi bzyczy koło ucha i walczę z nim Ale on i tak są lata i jest zzzzzzzz”. “siedze sobie na działeczce i postanowiłam przeczytać po raz kolejny”.

Dodam też, że Wattpad to portal, ale ma też swoją aplikację na telefon. Zamieszczane tam książki są więc łatwo dostępne w każdej chwili, co sprawia, że jeszcze łatwiej można o nich rozmawiać z czytającymi znajomymi.

To wszystko sprawia, że czytanie na Wattpadzie jest (wirtualnie) kolektywne.

Odpowiedź

Jak biblioteki mogą odpowiadać na potrzeby i przyzwyczajenia czytelników, którzy praktykują ten rodzaj kolektywnego czytania? Nad tym zastanawialiśmy się w Lublinie.

Rynek na razie odpowiada w ten sposób, że najpopularniejsi twórcy z Wattpada otrzymują propozycje druku swoich tekstów opublikowanych w portalu.

Przeczytaj również

Zapisz się na mój newsletter

* pole wymagane

Intuit Mailchimp